Młode lisy w Górach Izerskich

Autor: Anna Hildebrandt-Mrozek

„Odbite
W oku ważki
Góry.”
Issa

Góry Izerskie pociągają swoją miękkością i bajkowym krajobrazem. Za każdym razem, gdy tam jestem, czuję się jak w opowieści C.S. Lewisa albo w świecie Tolkiena. Mchowe zakątki, ukryte wodospady, małe zakola rzeczne…i zaskakujące sytuacje przyrodnicze. Oczywiście jesienią jest rykowisko ale lato również obfituje w niespodzianki.

Autor: Anna Hildebrandt-Mrozek

Taką okazało się poranne spotkanie z młodymi lisami. Na początku wydawało mi się, że to jakieś drobniejsze zwierzęta rozgrzebują coś w ziemi. Gdy jednak podeszłam bliżej, okazało się, że to młodziaki lisy. Faktycznie znalazły coś, prawdopodobnie norkę innego zwierzaka ale i bawiły się przy tym przednio. Turlały na trawie, podskakiwały. W pewnym momencie mnie zobaczyły. I co? Nie wystraszyły się ale bacznie obserwowały. Fakt, dzieliła nas rzeczka ale nie mam pewności, czy były tego świadome. Możliwe – i chciałabym się trzymać tej wersji – że żaden człowiek ich nie wystraszył więc nie miały powodu się bać.

Autor: Anna Hildebrandt-Mrozek
Autor: Anna Hildebrandt-Mrozek
Autor: Anna Hildebrandt-Mrozek
Autor: Anna Hildebrandt-Mrozek
Autor: Anna Hildebrandt-Mrozek

Takie spotkanie mieliśmy po raz pierwszy, a regularnie odwiedzamy Izery. Wydawało by się: co nas może zaskoczyć? W świecie przyrody nie ma rutyny, nie można się znudzić. Zawsze coś się dzieje. Trzeba być tylko na to czujnym…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram