02.04.2026

„(…) Jan Kobuszewski powiedział mi, że, gdy karmił sikorki na parapecie,
to stawał się małym chłopcem i czuł się najbardziej szczęśliwy.
Nie wtedy, kiedy wychodził na scenę, tylko wtedy, kiedy karmił sikorki.
Dorosły, który ma pasję, który jest szczęśliwy, który potrafi to ocalić,
 jest najlepszym przewodnikiem dziecka.”
Katarzyna Stoparczyk

Drugi dzień Milickich Przebudzeń rozpoczynamy w Dolinie Baryczy.

Spotykamy się z Zuzą Pestką z Natury o 9.00 w Rezerwacie Przyrody Stawy Milickie. Podobnie, jak w zeszłym roku, spacerujemy groblami z tym, że jest teraz znacznie więcej osób, zatem rozdzielamy się na dwie grupy. Jedna wędruje z Zuzą, druga samodzielnie, a potem się wymieniamy.

Znam te rejony. Do Doliny Baryczy często przyjeżdżamy na zdjęcia przyrodnicze. Mamy tu swoje ulubione miejsca. Leśne wizyty opisuję na blogu.

Jednak dopiero Zuza mnie uświadamia, że to:

  • największy Rezerwat Ornitologiczny w Polsce,
  • największy kompleks stawów rybnych w Europie,
  • największy Park Krajobrazowy w Polsce,
  • region, przez który przepływa najbardziej leniwa w Polsce rzeka – Barycz.

Spacer z Zuzą Pestką jest wielką frajdą, ponieważ Zuza jest chodzącą pasją. Doskonała znawczyni ptasich zwyczajów, nie tylko o nich dużo wie, ale potrafi z żarliwością opowiadać. Dużo w niej dziecięcej radości, świeżości, otwartości na świat, ludzi wokół.

Zaraża innych swym optymizmem i miłością do Doliny Baryczy. Pięknie o tym opowiada na organizowanych przez siebie wycieczkach. W zeszłym roku Zuza gości w „Rozmowach o Szczęściu”.

„Mieszkałam w różnych miejscach, ale gdy tu przyjechałam, poczułam, że to jest moje miejsce. Mieszkam teraz w ptasim raju i tu czuję się spełniona i szczęśliwa” – mówi z przekonaniem Zuza Pestka.

Gdy z Zuzą wędrujemy, mijają nas różni ludzie i wszyscy Zuzę znają, wszyscy pozdrawiają.

Biofilia w praktyce😊

Podglądamy gniazdujące czaple i kormorany, perkozy w zalotach, łabędzie nieme i krzykliwe. Mamy nawet okazję dostrzec stado jeleni!

Czuć wiosnę w powietrzu. Chłoniemy wszystkimi zmysłami.

Nasz zamysł Przebudzeniowych Spacerów nie ma specjalnych wytycznych, zadań do wykonania, wymagań.

Po prostu jesteśmy tu razem i cieszymy się Obecnością.

A gdy przychodzi czas powrotu, zabieramy w sercach ten przyrodniczy, wiosenny ferment.

By został na dłużej…

Zachłanni na życie…

Przypominam sobotni poranek Milickich Przebudzeń w Wielki Czwartek.

Idą święta…

Zatem po nich, niech opowieści CDN😊

„Kochani, życzę Wam przepięknych świąt.
Ale też, żeby świętem był każdy dzień, każdy jeden,
żebyśmy nie musieli czekać jakoś specjalnie na te wielkie święta,
bo każda chwila jest na wagę złota i niech to będzie Wasza chwila.”
Katarzyna Stoparczyk, Rozmowy o Szczęściu

Zdjęcie: Gosia Herl Foto


Komentarze(0):

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Idź do góry