Wielki Dzień

Autor: Tomek Mrozek

Pada śnieg
Na pusty parking,
Noc wigilijna.
Eric Amman

Jutro jest Wielki Dzień. Starszy syn kończy 20 lat. Kawał czasu, kawał przygody, nauki życia. Kawałek Wszechświata, który został mi dany (na pewien czas, tak, to wiem…), bym doświadczyła pełni bycia tu i teraz.

Urodził się 20 grudnia, a do domu przyszliśmy na Wigilię. Taki prezent pod choinkę. Kilka kilogramów więcej do kochania. Przez pierwsze pół roku krzyczał niemiłosiernie, bo miał nieustanne kolki. Myślałam, że będę go musiała nosić na rękach przez całe życie! Na szczęście kolki przeszły, a chłopak zaczął wędrować swoimi ścieżkami. Zawsze niezależny, wolno-myśliciel, mający swoje zdanie.

Nauczył mnie uważności na siebie i otoczenie. Zmiany perspektywy. Zatrzymania i radości bycia dzieckiem. Wraz z Nim ponownie przeżywałam swoje dzieciństwo i tę beztroskę, o którą warto zadbać.

Dziś, jako dorosły mężczyzna, bada rzeczywistość, przypatruje się jej, analizuje, szuka harmonii, zgodnie ze swoimi pięcioma wiodącymi talentami bezstronności, rozwagi, zgodności, bliskości i analityka.

Dziękuję Mu za obecność. Za przewartościowanie mojego życia, za dopełnienie, którego mi brakowało. Gdy się zjawił, nadał sens, który potem został przypieczętowany pojawieniem się na świecie Jego brata. Rodzicielstwo zmienia optykę myślenia i patrzenia na świat. Czy ten ktoś ma 3 dni, czy lat 20, czujesz się odpowiedzialny. Czujesz, że jest jeszcze ktoś, kto z ciebie wyrasta i ciebie kontynuuje. Nie w sensie dosłownym, ale nienamacalnym, w trochę innym wymiarze. Wartości. Bo gdy nawet spieramy się o coś, to w gruncie rzeczy są to drobiazgi, a te ważne zagadnienia życia pozostają wspólne.

Nie jesteśmy tacy sami. I nigdy do tego nie aspirowałam. Dzieci nie są naszymi klonami i nie mają realizować naszych celów i naszych planów. Mamy osobne misje w życiu, osobne marzenia i potrzeby. Ale słuchamy siebie nawzajem. Wyrażamy i dyskutujemy stanowiska. Jesteśmy blisko.

Jestem dumna z tego, że jest sobą, bez względu na okoliczności i sytuacje. „Idzie wyprostowany wśród tych, co na kolanach”, jakbym miała znów zacytować Herberta. Oczywiście, nie wszystkim to odpowiada, bo dziś odwaga i refleksyjność nie zawsze jest w cenie.

Tym bardziej życzę Mu niezłomności w dążeniu do prawdy w życiu i w dbaniu o swoją tożsamość. Zawsze pamiętaj, kim jesteś i dokąd zmierzasz. Dobrze, że jesteś!

Autor: Tomek Mrozek

2 komentarze do “Wielki Dzień

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
Facebook
Instagram