12.06.2025

„Krople rosy –
Czym lepiej obmyć
Pył świata?”
Basho

18 stycznia 2025, sobota

Budzimy się ok 8.00. Na śniadanie jajka sadzone, owoce, sok i kawa.

O 9.30 ruszamy do szkoły. Dziś inspirujące spotkanie z Vireakiem, absolwentem szkoły The Global Child, który najlepiej zdał maturę. Na spotkaniu obecna jest cała społeczność szkolna, wraz z personelem administracji.

Vireak opowiada uczniom o swojej drodze do sukcesu, o sposobach nauki, zapamiętywania, o tym, na czym się skoncentrować, jak wyznaczać sobie cele. Podkreśla, jak ważna jest wymiana doświadczeń z innymi uczniami, wzajemne wsparcie. Czasem przychodzi zniechęcenie, ale wówczas trzeba sobie cały czas przypominać o postawionym celu.

Ważny jest odpoczynek, szczególnie zadbanie o siebie przed egzaminami. Sen, jedzenie, ruch i hobby😊 Dla niego książki fantasy i muzyka.

Mnie zostaje w sercu: ucz się, by poznać prawdę, by do niej dojść…

Po jego wystąpieniu seria pytań, wcześniej przygotowanych i zapisanych przez uczniów na kartkach. Dyrektor Dara odczytuje, Vireak odpowiada. Potem dostaje dyplom-podziękowanie, robimy pamiątkowe zdjęcie i Vireak już zmyka do pracy, którą łączy ze studiami.

Pracowity, jak mrówka…a dzięki włożonemu wysiłkowi, osiąga rezultaty.

To nie jego pierwsze, ani ostatnie spotkanie po ukończeniu szkoły. Absolwenci tu często wracają, inspirując w ten sposób resztę. Przede wszystkim, jednak, wracają, bo pielęgnują relacje:)

My też się zbieramy, dzieciaki mają zajęcia, jak zawsze w sobotę, a my pana tuk tuka na 13.30.

Jedziemy dziś nad fosę Angkor Wat.

Na wejściu namierzamy motyla – pazia królowej. A zaraz potem Tomek znajduje piękną modliszkę kwiatową!

Jest cudna, lecz wieje wiatr, pali słońce!!! Jak ją złapać w kadr?

Po trudach i znojach zabawy z modliszką, ruszamy dalej. Pijemy dużo wody, kryjemy w cieniu drzew.

Słychać sóweczkę, spotykamy gekona na gałązce. Zaraz zmyka.

Nad wodą Tomek znajduje żółwia! Ten też zmyka! Jeny, kto mówi: powolny, jak żółw…😉

Wieże Angkor Wat przebijają naprzeciw.

Oto i modliszka nr 2, mniejsza. Tomek znajduje wylinkę węża.

Totalny, popołudniowy upał. Pot cieknie wszędzie, aż oczy pieką od soli…

Spotykamy dużą, brązową ćmę, zaraz niedaleko.

Oto i gekon na palmie cukrowej. Udaje oposa😊

Wchodzimy do lasu. Oto bilbil czarnoczuby.

Sucho, jaszczurki uciekają spod nóg.

O 16.45 zaczyna być przyjemnie, bo powoli zachodzi słońce. Są ćmy w miłosnym uścisku na kwiatku. Ładna poza.

A zaraz namierzamy coś niezwykłego…czerwone mrówki targają do swojego gniazda na drzewie (kokonu z liści) modliszkę. Już zjadły jej głowę, więc tylko duże, zielone cielsko jest przez nie wciągane po pniu, raz w górę, raz w bok, raz w dół. Ofiara jest ogromna, dlatego cały zastęp mrówek uwija się, aż huczy! Oczywiście robimy zdjęcia i filmiki.

Samo życie…musiały ją z zaskoczenia zaatakować całą chmarą, bo przecież potrafi latać…

Po chwili dostrzegamy, że targają też skakuna. Innego od tych, które dotąd widzieliśmy.

Kawałek wyżej siedzi gekon. Nieruchomo, z przyczajki. Ale scena!

Zachodzi słońce. Jest 17.25. Przyjemnie, choć nadal wilgotno i ciepło. Zostawiamy mrówki ich mrówczej robocie. Muszą zdążyć przed zmrokiem…😉

Całe stado jaskółek delikatnie muska wodę w fosie. Fajny dźwięk, niby-szelest?

Młodzież zbiera się, by oglądać zachód słońca. Przejeżdżają zastępy rowerzystów. Wzbijają kurz, bo ziemia sucha na wiór. Tuż przed postojem tuk tuków, na wjeździe bramą wschodnią do Angkor Wat (gdzie umawiamy się z panem tuk tukiem o 18.00), mnich siedzi ze stoliczkiem i komputerem, nad wodą.

Ot, taki przyjemny, mnisi czas…

Wracamy, kąpiel i przed 19.00 kolacja znów w centrum, u cioci Wisi😉 Tomek bierze zupę z mięsem i krewetkami, ja smażone sajgonki i shake z marakują. Ciocia Wisia w siódmym niebie, bo do niej wracamy.

Dziś szybko spać. Jutro wczesna pobudka!

Zanim zamknę oko, majaczy mi jeszcze w głowie: mrówcza praca i współpraca…

Nad fosą Angkor Wat
Modliszka kwiatowa
Dżungla, dżungla…
Wędrówka w parnej dżungli
Angkor Wat
Widoczki
Widoczki
Widoczki
W skali
Ćma (że niby jej nie widać;))
Zupa z mięsem i krewetkami
Sajgonki

Komentarze(0):

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Idź do góry