12.03.2026

„Jeśli nie nauczymy się brać z otwartym sercem,
nigdy tak naprawdę nie będziemy potrafili z otwartym sercem dawać.
Jeśli będziemy osądzali, otrzymując pomoc,
świadomie bądź nieświadomie będziemy osądzać, udzielając jej.”
Brene Brown
Kambodżańska przygoda tego roku dobiega końca.
Dzienniki zapisane, choć ostatnie słowo jeszcze nie padło😊
Wkrótce fragmenty pojawią się na blogu.
Żegnamy nasze ukochane miejsca, zapachy, kolory, ale przede wszystkim Ludzi.
To dla nich tu przyjeżdżamy…
Mamy grono dobrych Przyjaciół w szkole The Global Child, ale i zaprzyjaźnionego kierowcę tuk tuka, który od lat doskonale rozumie nasze potrzeby. Mamy ulubione miejsca, gdzie jadamy i różne aktywności, które tu podejmujemy.
Spotkania i pożegnania.
Wyjazdy i powroty.
Zawsze towarzyszą nam wielkie emocje.
Najważniejsze, co wynosimy z tych wszystkich podróży, jest przekonanie, że język nie stanowi bariery. DIALOG możemy podjąć z każdą osobą, jeśli tylko otworzymy nasze serca tak szeroko i głęboko, by zatrzymać: wyobrażenia, osądy, przekonania…i przyjąć to, co przynosi drugi człowiek, ze swoją historią życia.
Tak jest, gdy rozmawiam z rodzicami dzieci uczących się w szkole The Global Child. Te rozmowy są dla mnie zawsze poruszające. Jestem głęboko poruszona frekwencją i gotowością do nauki, życzliwością, zaufaniem, jakim mnie obdarzają.
Tak też jest, gdy spotykam się tu z młodzieżą, grupowo i indywidualnie.
Noszę w sobie ogromną wdzięczność za te spotkania, które uczą mnie, jak wstawać codziennie rano na nowo, z czystą kartką, by przyjmować…
Odzwierciedleniem tego, z czym wyjeżdżam z Kambodży, jest cytat jednego z moich ulubionych pisarzy, Tiziano Terzaniego, który w swej niezwykłej książce „Nic nie zdarza się przypadkiem” pisał tak:
„Wszystkie moce, te widzialne
i niewidzialne, te namacalne
i nienamacalne, męskie i żeńskie, negatywne i pozytywne, wszystkie moce świata zjednoczyły się,
abyśmy mogli obaj teraz siedzieć przy tym ogniu i pić herbatę.”
Dokładnie tak.
Dziękuję…
Komentarze(0):